• Wpisów:247
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:16
  • Licznik odwiedzin:8 639 / 1795 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ja nie rozumiem samobójców, bo żeby żyć, trzeba mieć odwagę, a samobójcy to tchórze. Tchórze i narcystyczni egoiści, którzy myślą, że wszystko się kręci wokół nich. Jak można odebrać sobie najcenniejszy dar, jaki się ma? Jak można zrobić sobie to i zrobić to najbliższym ludziom? Ja po prostu tego nie rozumiem, ja nie chcę tego rozumieć
 

 
i teraz znaczenia nie ma kurwa, nie ma dziś musimy iść, musimy umrzeć nie możemy żyć i nie ma nic i nie ma dokąd uciec.
 

 
tak jakby sama, ale jednak nie, oddalona od niego jakieś 700 metrów, ale jednak się nie widują, czemu? brak czasu, chęci, ochoty, brak siły na kolejne zamartwianie i na kolejne myśli "a czy na pewno wszystko zrobiłam po jego myśli"
 

 
zrobić to, wziąć żyletką, bezmyślnie pociąć ręce, nie myśląc o innych, o nim tylko o sobie, żeby tylko mi było dobrze, ranie swoje ciało ale też innych

http://mlodataka.tumblr.com/
 

 
W życiu spotykasz tylko jedną osobę z którą lecą iskry od samego początku. Wymowne spojrzenia, aluzje i gra gestów. Cała reszta to jak odpalanie prawie pustej zapalniczki.
 

 
Spójrz na siebie. Jesteś młodą osobą. Przestraszoną. Czego się boisz? Przestań się przejmować. Przestań hamować słowa. Przestań myśleć co sądzą inni. Noś to na co masz ochotę. Słuchaj takiej muzyki jaką lubisz. Puść ją głośno i tańcz do upadłego. Wyjdź i pójdź tam gdzie chcesz nie myśląc o jutrze. Nie czekaj na piątek. Żyj teraz. Zrób to teraz. Podejmij ryzyko. Powiedz swe sekrety. Kiedy zrozumiesz, że to Twoje życie? Spełnij marzenia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
potem znów siedzę na łóżku i przelatuje
przeze mnie wiele uczuć, które nie całkiem
pojmuję.
potem zabraniam sobie myślenia.
istnieją pytania bez odpowiedzi.
 

 
Bardzo rzadko nie myślę o niczym. Bardzo rzadko mam takie chwile, że idę sobie i nic mnie nie obchodzi, nie myślę o niczym, tylko idę lekko. Przeważnie mam w głowie wielki szum. To jest może jakaś wada, żeby nie potrafić czasem nie myśleć.
 

 
czuję jak gasnę, jak spadam, jak znika mi grunt pod nogami, upadam, nie potrafię wstać, nikt nie chce mi pomóc, nie mam nikogo kto by mógł mi pomóc, trzęsę się z wyziębienia, serce mi pęka, i leże, i zdycham w samotności.
 

 
A może po prostu daj mu zatęsknić. Przy okazji sama możesz umrzeć z tęsknoty , ale spróbuj. Przekonaj się ile to wszystko dla niego znaczy. Nie rób nic. Nie dzwoń , nie pisz , nie dawaj znaku życia. Nie sprawdzaj obsesyjnie czy przypadkiem koło jego imienia nie zaświeciła się zielona kropka. Wyłącz się. Odetnij od otoczenia. Poczekaj. Jeżeli nie będziesz musiała czekać zostaniesz najszczęśliwszą dziewczyną na Ziemi. A jeżeli się nie doczekasz , to zrobisz najmądrzejszy z możliwych kroków - Zaczniesz się odzwyczajać i ból potrwa krócej.
 

 
Nie wiem już jak mam dobierać słowa, rozmawiając z drugim człowiekiem. Zawsze kiedy chcę coś powiedzieć, język sztywnieje, a wargi ust złączają się w jedną całość i nie mogę ich rozerwać. Słowa zatrzymuje dla siebie, boję się, że kogoś obrażę lub moje słowa tylko dadzą ludziom powód do krytykowania mnie. Niszczę się przez to, znowu się zamykam, zapominam jak się mówi, nie pamiętam dźwięku mojego głosu. Staję się niemową, pragnącą wykrzyczeć światu milion słów, lecz nie może, uwieziona w ciszy, zdolna jest jedynie do powtarzania słów w głowie i słuchania głosów innych ludzi.
  • awatar xo.xo ;3: świetnie tu masz ♥ :o obserwuuuje ! ;) mam nadzieję,że Ty mnie też :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie złość się, kiedy widzisz u mnie ten niepewny wzrok. To wszystko to nie dlatego, że mi nie zależy, że mam gdzieś albo nie potrzebuję Twojej osoby. To wszystko dlatego, że za każdym razem kiedy postanowiłam komuś zaufać, potem musiałam zbierać serce z podłogi i nieudolnie je sklejać, a kawałki przestawały do siebie pasować.
http://mlodataka.tumblr.com/
 

 
A co ma zrobić człowiek który jest samotny? który nie ma nic. który w jednej chwili stracił wszystko na czym tak naprawde mu zależało? nie ma już wsparcia w bliskiej mu osobie, nie ma już chęci do życia, nie ma tak naprawde nic, rodzina i przyjaciele go opuścili, przestaje normalnie funkcjonować,nie radzi sobie sam w życiu, zapomina o jedzeniu, wpada w depresje, zaczyna smakować tych wszystkich tabletek, popija je tanią wódką, i tak coraz częściej i częściej, jedyny głód który czuje to ten alkoholowy, jego ciało z dnia na dzień jest bardziej wychudzone, jego ciało umiera, on umiera, już nie ma dla niego ratunku, już umarł.
 

 
Przychodzi taki moment gdy wszystko sprowadza się do jednego-do łez. Każde słowo, gest czy ruch rani Cię i sprawia, że stajesz się coraz słabsza. Najchętniej porzuciłabyś to wszystko i uciekła. Ale tak się nie da. Musisz stawić czoło każdej przeciwności, każdej przeszkodzie. Z czasem zrozumiesz, że każdy nawet najgorszy moment czegoś Cię nauczył.
https://soundcloud.com/zxggy/cool-chicks-like-tumblr/recommended
 

 
Najgorzej jak ktoś Cię nieustannie ignoruje, śmieje się z innymi w twojej obecności, pokazuje jak dobrze mu bez Ciebie, jak bardzo Cię nie potrzebuje. A kiedy zostajecie we dwoje nagle mu się przypominasz. I mimo, że za każdym razem coś w Tobie pęka, ty i tak mu wybaczasz. Kochasz go całym swoim sercem pełnym blizn.
https://soundcloud.com/majorminormedia/birthday-sex-andrew-luce-remix
 

 
Dobrze jest mieć kogoś, kto kocha Cię za nic. Za to jaka jesteś. Za Twoje wady i zalety. Za Twoje oczy, które często mają smutny wyraz. Za Twoje potknięcia. Za Twoje problemy. Całą Ciebie za to jaka jesteś. I nie chce Ciebie zmieniać.
https://soundcloud.com/zxggy/cool-chicks-like-tumblr
 

 
czemu ja Cię tak bardzo kocham? Czemu skradłeś mi serduszko i nie chcesz oddać? Czemu ja Ci się spodobałam? Czemu mnie pokochałeś? Czemu mi się oddałeś? Czemu wybrałeś mnie? Czemu stałeś się dla mnie najważniejszy? Czemu nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie? Czemu tak bardzo za Tobą tęsknie? Czemu nie ma sekundy, w której bym nie myślała o Tobie? Czemu tak bardzo się od Ciebie uzależniłam? Czemu jesteś taki idealny? Czemu uwielbiam Twoje ramiona? Czemu tylko w nich czuję się najbezpieczniej? Czemu uwielbiam Twoje usta? Czemu mogłabym je całować bez przerwy? Czemu uwielbiam Twój zapach? Czemu czuję go na sobie cały czas? Czemu uwielbiam Twój dotyk? Czemu moje ciało tak reaguje na Ciebie? Czemu tak słodko się uśmiechasz? Czemu się o mnie troszczysz? Czemu budzisz mnie rano cudownymi sms'ami? Czemu stałam się dla Ciebie tak ważna? Czemu Ty mnie kochasz? Czemu chcę tylko Ciebie? Czemu morda mi się cieszy każdego dnia? Czemu wszyscy mnie pytają, co mnie tak bawi? Czemu to takie dziwne, że w końcu jestem najszczęśliwszą kobietą na ziemi? Czemu czuję się jak w 7 niebie? Czemu Ty mnie uszczęśliwiasz? Czym ja sobie zasłużyłam, by móc Ciebie posmakować? Czemu jesteś Mój? Mógłbyś mieć każdą, a wybrałeś mnie? Czemu ja? A teraz ostatnie pytanie: kochanie czemu pojawiłeś się tak późno?
 

 
Wiesz kim jest przyjaciel? Kimś, kto potrafi wytrzymać z Tobą 24h na dobę, a mimo to jest mu mało, ktoś kto wie o Tobie wszystko, a mimo to siedzi obok i Cię kocha. Ktoś, kto jak zobaczy Cię z płaczem, pierwsze słowa jakie powie to "którego mam zajebać?". Ktoś, kto o 3 rano podniesie słuchawkę i będzie słuchać, jak przeklinasz cały świat i Ci przytakiwać, ale jeśli będziesz gadać głupoty to da Ci po mordzie i postawi Cię na nogi. Ktoś, kto nie zostawi Cię samej w najgorszej sytuacji. Ktoś, z kim będziesz wspominać najlepsze chwile spędzone razem. Ktoś, kto ogląda z Tobą horrory, których sama się boisz. To ktoś dzięki komu się żyje.
 

 
Bo widzisz, pewnego dnia po prostu budzisz się i zdajesz sobie sprawę z tego, że istnieje osoba, dla której jesteś w stanie oddać swój ostatni oddech, oddać cząstkę siebie, bo jej istnienie jest cenniejsze niż moje.
 

 
W co wierzysz? W miłość do końca życia? W Boga? W przyjaźń? W siebie? Nieważne. Podziękuj, że to masz, że nie jesteś sam, że masz oparcie, że ktoś się o Ciebie troszczy. Uśmiechnij się. Niektórzy nie mają niczego. Są samotni, niekochani, bez wiary. Pomyśl o tych, o których nie myśli nikt. A gdy za drugim razem pokłócisz się z przyjacielem, nie mów, że straciłeś wszystko, bo w końcu masz przy sobie tak wiele. Co mają zrobić ci, którzy już na starcie byli przegrani? Dokąd mają pójść samotni? Z kim porozmawiać szeptem, gdy puste cztery ściany, tak bardzo uwierają w ciszy? Komu powiedzieć 'kocham', gdy nie ma się nikogo? Jak wstać i walczyć, jeśli nie wierzy się w siebie? Trudne, wiem. Ale chociaż spróbuj.
 

 
Mam kilku kumpli, kilku ziomów, przyjaciół - chyba tak ich można nazwać? To chyba przez farta. Zostają nie tylko przy piwie, nie słuchają bredni na mój temat, mają własną wersje, tą prawdziwą. Wiesz na czym stoisz. Nie liżą ani nie mają raka dupy. Nie mam nic do stracenia, bo nikt mi tego nie odbierze.
 

 
Uzależnię Cię miłością, biciem mojego serca, moim zapachem i moim smakiem. Zapomnisz o wszystkim, co dotąd pozwalało Ci oderwać się od okrutnej codzienności. Sprawię, że będziesz całował mnie z taką zaborczością, z jaką wypijałeś kolejny kieliszek wódki. Będziesz spijał mój smak ze swoich warg z jeszcze większej tęsknoty niż ta, którą odczuwałeś, kiedy zaglądałeś do pustych butelek po winie. Będziesz zaciągał się moim zapachem, jakbym była narkotykiem. Głód za mną będzie większy niż ten narkotykowy. Za mnie będziesz w stanie oddać wszystko; oddasz swoje życie, abym ja była szczęśliwa. Będę cenniejsza, bo nie będę do kupienia. Będę cenniejsza, bo dam Ci prawdziwe szczęście, a nie tylko jego złudzenie.
 

 
Pamiętaj, by nigdy się nie poddawać. By walczyć pomimo braku sił, by iść przed siebie pomimo wszystkich przeszkód, które spotkasz na swojej drodze. Musisz walczyć, być wojownikiem - jeśli potem chcesz odnaleźć szczęście. Nie możesz tracić nadziei, nie możesz rozkładać rąk i mówić, że nic nie ma sensu i ta cała walka nic nie da. Walcz o siebie, o swoje szczęście, o wszystko na czym Ci zależy. Bądź silny i skop tyłki wszystkim, którzy robią wszystko byś nie był szczęśliwy. Nigdy ale to nigdy się nie poddawaj. Życie w końcu postawi na Twojej drodze osobę, która wynagrodzi Ci wszystkie wylane łzy, nieprzespane noce. Musisz tylko pokazać, że jesteś tego wart, że pomimo tych przykrych chwil zrobisz wszystko by w końcu zaznać szczęścia.
 

 
On nie jest doskonały, ty też nie, żadne z was nie będzie idealne, ale jeśli uda mu się rozśmieszyć cię conajmniej raz, powoduje, że musisz zastanowić się dwa razy. Jeśli przyznaje się do ludzkich błędów, trzymaj się go i daj mu z siebie ile tylko można. Nie zacznie deklarwać poezji, nie będzie myślał o tobie w każdej chwili, ale on da ci część siebie, o której wie, że możesz ją złamać. Nie rań go, nie staraj się go zmienić i nie spodziewaj się otrzymać więcej, niż może ci dać, nie analizuj, uśmiechaj się, gdy czyni cię szczęśliwą, krzycz, gdy cię wkurza i tęsknij za nim, gdy go nie ma. Kochaj mocno, jeśli może zaistnieć miłość, ponieważ doskonali nie istnieją. Ale zawsze istnieje jeden, który jest idealny właśnie dla ciebie.
 

 
Z roku na rok jesteś starsza, zaczynasz sobie coraz więcej uświadamiać, dostajesz lekcje od życia. Raz sobie radzisz lepiej raz gorzej, dochodzisz do różnych wniosków. Wiesz już jakie życie jest trudne i niesprawiedliwe, niby nikt nie obiecywał, że jest łatwe, ale czujesz się oszukana.
 

 
życie jest zbyt krótkie, by codziennie rano budzić sie z pretensjami do całego świata. Więc kochaj tych, którzy dobrze cię traktują, przebaczaj pozostałym i uwierz, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu.
  • awatar a small fucker: Boski blog ♥ i suuuuper wpis :) zapraszam do mnie, do komentowania i obserwowania odwdziecze sie tym samym :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Oszukiwałam siebie , znajomych, wszystkich.. Mówiłam, że zapomniałam, ale nie zapomniałam. Bo tak po prostu nie da się zapomnieć. Nie da się wyrzucić z pamięci osoby, którą kochało się przez taki długi okres czasu.. Początkowo nie chciałam tej pamięci, nienawidziłam jej, chciałam ją zniszczyć, zabić, pogrzebać, z czasem jednak przyzwyczaiłam się do niej, a ostatecznie chyba nawet pokochałam. Ale to wcale nie znaczy, że przestała boleć. Najbardziej boli przed drobiazgi: gdy dobiegają mnie dźwięki piosenki do, której tańczyliśmy, gdy ktoś wymieni jakąś imprezę, na której rozmawialiśmy, gdy poczuję zapach perfum, których używał, gdy gdzieś usłyszę jego imię, wciąż tak bliskie i ukochane..
 

 
Stanął przed nią i wbił swój wzrok w jej nieziemsko piękne oczy. " Kochasz mnie ? " Spuściła głowę milcząc. " A chociaż mnie lubisz ?" Nadal stała w milczeniu a po jej policzkach spływały łzy." Czyli mam odejść? " Podniosła głowę i przez łzy mówiła. " Tak idź, bo tak łatwiej no nie ? Teraz się obudziłeś ? Teraz ? Kocham się w Tobie od roku ! Rozumiesz od roku a Ty co ? Nawet mnie nie zauważałeś. A teraz nagle przypominasz sobie o moim istnieniu ? " Szeroko otworzył oczy. " No co się gapisz ". Złapał ją za rękę i przyciągnął do siebie. " Naprawię to. Naprawię to i będzie tak jak chcesz. Tylko.. tylko musisz mi wybaczyć." Odwróciła się do niego plecami. " Słyszysz ? " Uśmiechnęła się i cicho wyszeptała " Wybaczone." Odwrócił ją z powrotem w swoją stronę " Co mówiłaś ? " Uśmiechnęła się i krzyknęła " Wybaczone masz ! " Pocałował ją.
 

 
na pewno znasz to uczucie. wstajesz rano i czujesz niepohamowaną potrzebę przytule­nia się do kogoś. nie do byle kogo. do tych ramion. do tych, w których czułaś się najbezpieczniej
 

 
Nie chcę być tą najlepszą ani tą najgorszą.Nie chcę być tą najbrzydsza ani najpiękniejszą.Nie chcę być tą najzabawniejszą ani najnudniejszą. Nie chcę być tą najmilszą ani najwredniejszą.Chcę być tą przeciętną,z której nikt nie drwi, która nikt się nie bawi tą którą nikt nie wytyka palcami ani nie wyzywa gdy gdzieś się zjawi, której nie maja za dziwaka. Tą która nie jest rozszarpywana , ma wokół siebie pełny tłum ludzi , ale w większości tych fałszywych i obłudnych.Chcę być tą, która ma garstkę przyjaciół na których zawsze może liczyć , chłopaka który ją kocha i któremu może się wypłakać wtulona w jego ramiona.Tą która nie musi bez przerwy kryć tego co ją w środku niszczy i rozrywa na małe kawałki.Chcę być tą która jest w stanie się jako tako odnaleźć w każdym miejscu, gdzie nie będzie pomiatana i uważana za tą najgorszą najgłupszą najbardziej porąbaną, chce mieć chociaź jedną osobą tam przy sobie z którą może porozmawiać.
 

 
Po latach starań ,osiągasz to o czym marzyłeś to czego tak bardzo mocno pragnołeś. Udaje ci się zdobyć to o co walczyłeś, o co starałeś się z całych sił. I nie raz się zdarzyło że w celu do tego wiele przecierpiałeś i nie jedną z nocy niespałeś., bo byłeś w stanie wyczerpania. Masz swój cel , przyjaciół , chłopaka ,kolegów. Którym ufasz. Jesteś szczęśliwy i myslisz że już nikomu nie uda się tego zepsuc. A tu nagle wydarza się coś okropnego. Odwraca się bliska tobie osoba , której ufałeś. Najpierw prubuje cię zniszczyć. Zyczy ci wszystkiego najgorszego. Ty masz nadzieje że uda ci się to naprawić.Chcesz aby było jak dawniej prubujesz się pogodzić. Uspokaja się. Wszystko wraca do normy ,ale nie na długo. To tylko złudzenie. Cisza przed burzą. Nagle zaczyna byc jeszcze gorzej. Nie radzisz sobie z niczym. Nie chcesz już żyć. Jesteś przybity. Widzisz jak ten niby "przyjaciel" robi ci wszystko na przekór. Po zniszczeniou ciebie odwraca wszystkich od ciebie po czym wszystko zniszczy. Zabiera ostatnie siły i nadzieje. Wiesz jak to jest. Jedyne co pozostaje to marzenia.